Pożegnanie. NL vs NZ

Haga, 10.05.2007

Minęło już parę miesięcy od momentu naszego wyjazdu z Nowej Zelandii. Czas więc na pierwsze podsumowanie. Niestety trudno mi o obiektywna ocenę czegożeś powodującego tak silne emocje decyzja o wyjeździe do NZ czy tez o wyjeździe z NZ. Każdy z nas ma inne cele i priorytety w życiu.

Po wyjeździe z NZ przez parę tygodni mieszkaliśmy w PL, a następnie od stycznia mieszkamy w Holandii.

PL jest pięknym krajem. Niestety sami sobie na złość uczyniliśmy go miejscem gdzie się bardzo trudno żyje. Wybieramy takich a nie innych innych ludzi do rządzenia naszym krajem, kierując się raczej obrazem w mediach niż realizmem. Pozwalamy się gnębić tysiącom durnych urzędników żyjących za nasze podatki. Jest to nasza wina i temat na odrębny list.

Holandia jest malutkim płaskim krajem wciśniętym między morze północne a Niemcy i Francję. Jest bardzo bogata, w przeszłości była potęgą kolonialną i niemiłosiernie się nakradła gnębiąc takie kraje jak Indonezja czy Karaiby.

Kategoria

New Zealand

Holland

Podatki

Wysokie podatki. Jako skilled migrant lub pracownik place takie same podatki jak kiwi, ale nie korzystam z wielu przywilejów i zasiłków. Z moich podatków żyje cala masa nierobów, a ja nic z tego nie mam.

Bardzo wysokie podatki. Jako wykształcony pracownik czasowo mieszkający a posiadający kwalifikacje przydatne w gospodarce NL dostałem zniżkę podatkowa. 30% dochodów mam zwolnionych z podatku.

Immigration

Cala masa papierów i innych duperel, badan lekarskich, etc

Brak. Jako dokument używam Polski dowód osobisty, nawet nie używam paszportu poza lotniskami. Jako obywatel UE nie mam żadnych ograniczeń w podejmowaniu pracy czy w zamieszkaniu w NL, i nie muszę występować o żadne pozwolenia.

Służba zdrowia – dostępność

Pracując na work visa nie mam ani moja rodzina włączając dzieci nie ma uprawnień do bezpłatnej państwowej służby zdrowia przez pierwsze dwa lata

Pracując opłacam składki takie same jak obywatele NL i od razu mam uprawnienia do dostępu do służby zdrowia. Niepracującym członkom rodziny te składki opłaca żad NL. Dzieci do lat 18 są leczone bezpłatnie.

Służba zdrowia – jakość

Horror show, prawie tak straszna jak państwowa służba zdrowia w PL.

Brak danych. Tubylcy w NL nie chorują bo szkoda im pieniędzy na lekarstwa. Na razie wrażenia pozytywne.

Mieszkania – dostępność

Drogie jak na warunki NZ.

Bardzo drogie, z uwagi na duże zagęszczenie ludności i małą ilość mieszkań na rynku.

Mieszkania – standard

Koszmar, znacznie poniżej jakości możliwej do zaakceptowania w porównaniu do ceny. Kiwi emigrując do AU i UK wynajmują mieszkania imigrantom za duże sumy.

Bardzo wysoki, podobnie jak ceny które są wzięte wręcz z kosmosu.

Transport publiczny

Zupełny brak. W Auckland można się pociąć gdy używa się z transportu publicznego.

Jeden z lepszych w świecie. Pociągi czyste i ciche, tramwaje latają co 5 minut. Masa autobusów.

Zaludnienie (gęstość)

Bardzo małe, w ciągu 30 minut można dojechać do pustej plaży

Jedno z najwyższych w Europie. Człowiek na człowieku.

Ekonomia (źródła dochodu)

Owce, jedzenie, turystyka i emigranci.

Usługi finansowe, porty, firmy logistyczne, paliwowe.

Biurokracje

Brak, poza immigration. Masę rzeczy można załatwić na telefon.

Duża ale bardzo przyjazna petentowi. Nie można prawie nic załatwić telefonicznie.

Przestępczość

Włamania, gwałty, przemoc w rodzinie

Kradzieże rowerów, poza tym bezpiecznie.

Kultura

Wędkowanie. Rugby, poza tym brak.

Jest. Masa muzeów, w zimie często pada i wtedy ludzie chodzą po muzeach.

Widoki

Jedne z najpiękniejszych na świecie, ogromnie zróżnicowane

Płaskie tereny, kanały i wiatraki, bardzo monotonne.

Pogoda

Zima paskudna, lato fajne.

Zima bardzo paskudna, morze północne jest zimne i sztormowe, wieje i pada.

Lifestyle

Super, o ile się ma środki finansowe

Z uwagi na duże zaludnienie są z tym problemy. Poza tym tubylcom szkoda pieniędzy na lifestyle,

Dzieci

Rozkapryszone, i rozwydrzone, wiecznie im się nudzi i nic nie chce. Spasione w McDonaldach. Nie ma transportu publicznego więc rodzice muszą wszędzie przywozić i odwozić dzieciaki. Brak fajnych miejsc do zabawy poza płatnymi parkami rozrywki.

Tez rozwydrzone i strasznie głośne. Bardzo dobry transport publiczny powoduje to dzieciaki mogą spotykać się po szkole na podwórku czy w centrum i bawić się same. Rodzice nie muszą odwozić i przywozić wszędzie dzieciaków jak w NZ. Dzieciaki maja kupę fajnych miejsc do zabawy, muzeów techniki, klubów zainteresowań, basenów, itd. Dzieciaki są tu szczupłe.

Szkoły

Bullying. Bardzo duże różnice w poziomie pomiędzy szkołami. Poziom taki sobie. Z uwagi na czynniki urbanistyczne (życie w domkach) po szkole dzieciaki mają problemy logistyczne w kontaktach z rówieśnikami.

Brak bullyingu (silnie zwalczany). Wysoki poziom, szkoły bardzo fajne. Dzieci same chcą chodzić do szkoły (co mnie osobiście wydaje się bardzo podejrzane). Dużo zajęć pozalekcyjnych dla zainteresowanych. Dzieci są dosyć wyluzowane i prospołeczne.

Sport

Sport w NZ zajmuje miejsce religii. Duża cześć aktywność społecznej polega na wspólnym uprawianiu sportu

Umiarkowane zainteresowanie.

Tubylcy

Raczej sympatyczni, poza kontaktami finansowymi, gdzie są nastawienie na bezwzględny zarobek.

Sympatyczni i pomocni. Bardzo tolerancyjni. Zupełnie bezwzględni w kwestiach finansowych. Najbardziej skąpy naród na świecie podobnie jak Szkoci.

Nowa Zelandia:

NZ jest przepięknym krajem o ogromnym zróżnicowaniu geograficznym, od ciepławego oceanu po wulkany i góry. Styl życia i możliwości spędzania wolnego czasu, oraz totalny brak biurokracji to największe atuty NZ. Warunek konieczny by się tym cieszyć to posiadanie odpowiednio dużej sumy gotówki na zakup domku lub mieszkania. Immigranci są traktowani jako kolejne bogactwo naturalne NZ, które ma służyć bogaceniu się kraju, a nie jak ludzie. Lepiej nie chorować.

Holandia:

Malutki kraj o monotonnym wyglądzie, i bardzo dużej gęstości zaludnienia. Jest bardzo zurbanizowana. Największym plusem jest państwo socjalne, z dobrymi szkołami, transportem publicznym, pomocą socjalną, oraz sprawną policja. Wysoki poziom kultury, dużo zabytków i muzeów, pro socjalne wychowanie dzieci, poszanowanie i tolerancja praw jednostki. Wysokie ceny i podatki. Generalnie w Holandii dzieciak mi odżył, i sam nastawia sobie budzi do szkoły by się nie spóźnić. W pracy jest dosyć fajnie, dużo Holendrów pracuje 4 dni w tygodniu, tak więc często piątek jest dniem półwolnym. Imigranci z UE są traktowani jak obywatele a czasem lepiej (zwolnienie podatkowe).

The winner is:

Myślę ze gdybym miał 500.000 NZ$ i odchowane dzieciaki to bez zastanowienia wybrałbym NZ i poszukał jakiejś mało stresującej pracy, a w wolnym czasie żeglowałbym lub chodził po górach.

Niestety nie mam obecnie takiej sumy w gotówce, a i pod względem wychowania dorastających dzieci w UE jest chyba trochę ciekawiej. W mojej obecnej sytuacji wygrywa to porównanie więc UE. Strasznie brakuje mi jednak łopotu żagla nad głowa gdy nasz jachcik Zygus pruł dziobem lśniące wody Waitemata harbour między wulkanem Rangitoto a Achilles point, w Auckland.

Pozdrawiam, ciepło i kończę tym wpisem ten blog. Nie będzie on już kontynuowany.

Adam, Den Haag, 01-05-2008